czwartek, 19 lutego, 2026
spot_imgspot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Burmistrz Chojny wydaje oświadczenie. Spór o ubezpieczenie wozów OSP Nawodna nabiera nowego kontekstu

Sprawa czasowego braku ubezpieczenia części pojazdów OSP Nawodna wywołała w ostatnich dniach duże poruszenie – nie tylko w Chojnie, ale również poza regionem. Po fali publikacji medialnych i komentarzy sugerujących, że decyzje samorządu mogły zagrozić bezpieczeństwu mieszkańców, obszerne oświadczenie wydała burmistrz gminy, Barbara Rawecka. Dokument ma na celu przedstawienie pełnego przebiegu wydarzeń i odniesienie się do zarzutów formułowanych w przestrzeni publicznej.

Z perspektywy władz gminy kluczowym tłem całej sytuacji jest brak uchwalonego budżetu na 2026 rok. Według burmistrz to właśnie ten fakt, wynikający z decyzji radnych opozycyjnych, uniemożliwił przekazanie środków finansowych na ubezpieczenie pojazdów, które nie stanowią własności gminy. Samorząd podkreśla, że bez jednoznacznego tytułu prawnego nie może ponosić kosztów utrzymania mienia należącego do odrębnego podmiotu.

Jak wynika z oświadczenia, problem narastał od dłuższego czasu. W trakcie analizy dokumentacji ustalono, że jeden z pojazdów użytkowanych przez OSP Nawodna – zakupiony ze środków publicznych – formalnie należy do jednostki, a nie do gminy. Burmistrz wskazuje, że już wcześniej informowano zarząd OSP o konieczności uregulowania tej kwestii, proponując przekazanie pojazdu gminie lub oddanie go w administrowanie. Żadne z tych rozwiązań nie zostało zaakceptowane, a przez kolejne miesiące – według władz – nie pojawiła się alternatywna propozycja ze strony jednostki.

W grudniu 2025 roku odbyło się spotkanie z udziałem przedstawicieli wszystkich jednostek OSP z terenu gminy. Wówczas zaproponowano dodatkowe rozwiązanie w postaci dotacji celowej, która pozwoliłaby pokrywać koszty utrzymania pojazdów, w tym ubezpieczenia. Sprawa miała zostać skonsultowana wewnętrznie przez zarząd OSP Nawodna, jednak – jak podkreśla burmistrz – do końca roku urząd nie otrzymał żadnej odpowiedzi.

Decydujący moment nastąpił pod koniec grudnia, kiedy nie został uchwalony budżet gminy. W tej sytuacji jednostka została poinformowana, że pojazdy będące jej własnością nie zostaną objęte ubezpieczeniem finansowanym przez gminę. Władze samorządowe podkreślają, że chodziło wyłącznie o część floty i że decyzja ta miała charakter informacyjny – miała uświadomić realne konsekwencje braku rozstrzygnięć formalnych.

Jednocześnie burmistrz stanowczo odpiera zarzuty, jakoby OSP Nawodna została wyłączona z systemu ratowniczego. Jednostka przez cały czas miała pozostawać w gotowości bojowej, korzystając z ciężkiego wozu bojowego marki Scania, który jest własnością gminy i posiadał ważne ubezpieczenie. To właśnie ten pojazd – jak wskazuje urząd – jest podstawowym środkiem wyjazdowym OSP Nawodna i brał udział w działaniach ratowniczych również na początku stycznia.

W oświadczeniu szeroko przypomniano także skalę inwestycji, jakie w ostatnich latach trafiły do tej jednostki. W Nawodnej powstała nowa remiza, sfinansowano poprawki błędów projektowych, zakupiono jedyny w gminie ciężki wóz bojowy z pełnym wyposażeniem, a także specjalistyczny sprzęt, taki jak quad czy sprężarka do napełniania butli aparatów oddechowych. Zdaniem burmistrz świadczy to o równym, a nawet uprzywilejowanym traktowaniu OSP Nawodna w porównaniu z innymi jednostkami.

Sprawa ma jednak także drugą stronę. Strażacy podkreślali wcześniej, że brak ubezpieczenia wozów bojowych oznaczał realne ryzyko braku możliwości wyjazdu do akcji, a w obliczu impasu zdecydowali się opłacić składki z prywatnych środków. To działanie pozwoliło zachować ciągłość gotowości operacyjnej, ale jednocześnie wywołało pytania o granice odpowiedzialności wolontariuszy i samorządu.

Oświadczenie burmistrz Chojny rzuca nowe światło na kulisy konfliktu i pokazuje, że spór nie dotyczy wyłącznie jednorazowej decyzji finansowej, lecz wielomiesięcznego braku porozumienia oraz nieuregulowanych kwestii formalnych. Niezależnie od ocen, sprawa OSP Nawodna stała się symbolem szerszego problemu – napięć między obowiązkami samorządu a realiami funkcjonowania ochotniczych straży pożarnych, które pozostają jednym z filarów bezpieczeństwa lokalnych społeczności.

Skandaliczna sytuacja w gminie Chojna. Strażacy zapłacili za ubezpieczenie wozów z własnych pieniędzy

Całe oświadczenie Barbary Raweckiej

Szanowni Mieszkańcy Gminy Chojna,

Pod koniec ubiegłego tygodnia zarówno członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Nawodnej, jak i media – w tym również ogólnokrajowe – rozpowszechniali informacje, jakoby na skutek mojej decyzji jednostka ta została pozbawiona środków finansowych na ubezpieczenie samochodów będących jej własnością. Informacje te przedstawiały jedynie fragment rzeczywistości, były w dużej mierze zmanipulowane oraz miały charakter tendencyjny. Kontekst tej sprawy jest bowiem znacznie szerszy.

Brak możliwości przekazania środków finansowych wynika przede wszystkim z faktu nieuchwalenia budżetu Gminy Chojna na rok 2026 głosami radnych opozycyjnych. Dla rzetelnej oceny sytuacji konieczne jest jednak przedstawienie całego przebiegu sprawy.

Jej początek sięga znacznie wcześniej. W toku weryfikacji dokumentów ustalono, że samochód marki MAN, zakupiony ze środków gminnych i użytkowany przez OSP Nawodna, nie stanowi własności Gminy Chojna, lecz jest własnością samej jednostki. Zarząd OSP Nawodna został o tym poinformowany oraz poinstruowany, że kwestia ta wymaga uregulowania, aby Gmina mogła nadal ponosić koszty utrzymania pojazdu w oparciu o jednoznaczny tytuł prawny.

Zaproponowałam wówczas, aby jednostka przekazała pojazd na własność Gminy lub oddała go w administrowanie. Zarząd OSP Nawodna nie wyraził zgody na żadne z tych rozwiązań. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w analogicznych przypadkach – m.in. w OSP Chojna czy OSP Lisie Pole – kwestie formalne związane z prawidłowym wydatkowaniem środków publicznych zostały uregulowane niezwłocznie i bez żadnych trudności. Przez kolejne miesiące zarząd OSP Nawodna nie podjął żadnej inicjatywy zmierzającej do rozwiązania tej sprawy.

W dniu 16 grudnia 2025 r. zorganizowałam spotkanie przedstawicieli wszystkich jednostek OSP z terenu Gminy Chojna. Obecny był na nim również Prezes OSP Nawodna. Podczas spotkania przypomniałam o nierozwiązanej kwestii pojazdów będących własnością jednostki i – oprócz wcześniej proponowanego przejęcia lub administrowania – zaproponowałam kolejne rozwiązanie, tj. udzielenie dotacji celowej na pokrycie kosztów utrzymania samochodów, w tym m.in. ubezpieczenia, przeglądów, napraw, konserwacji czy zakupu paliwa. Prezes OSP Nawodna poinformował, że nie podejmie decyzji samodzielnie i musi skonsultować ją z pozostałymi członkami zarządu jednostki. Co przejęłam ze zrozumieniem, że jedna osoba nie chce samodzielnie podjąć tak ważnej decyzji.

Z uwagi na zbliżający się koniec roku budżetowego ustaliliśmy, że odpowiedź zostanie przekazana następnego dnia. Niestety, ani w tym terminie, ani w kolejnych dniach żaden z pracowników Urzędu Miejskiego w Chojnie nie otrzymał żadnej informacji ze strony OSP Nawodna.

W dniu 29 grudnia 2025 r., na mój wniosek, została zwołana nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Chojnie, podczas której procedowano m.in. uchwałę w sprawie przyjęcia budżetu Gminy na rok 2026. Przewodniczący Rady Miejskiej, Pan Bartosz Michno, wprowadzając chaos w obradach oraz nie udzielając mi głosu w trakcie dyskusji nad tą uchwałą, uniemożliwił mi przedstawienie radnym, jak istotne jest uchwalenie budżetu – także w kontekście funkcjonowania Ochotniczych Straży Pożarnych oraz konkretnej sytuacji OSP Nawodna.

W ostatnim dniu roku, nie znając nadal stanowiska zarządu OSP Nawodna, poleciłam pracownikowi merytorycznemu poinformowanie jednostki, że z uwagi na brak uchwalonego budżetu samochody będące jej własnością nie zostaną objęte ubezpieczeniem finansowanym przez Gminę Chojna. Informacja ta miała na celu uświadomienie jednostce, że część pojazdów (podkreślam, że tylko część) nie będzie mogła uczestniczyć w ruchu drogowym, a tym samym nie będzie możliwy ich udział w działaniach ratowniczych.

Dopiero wówczas – jak można było odnieść wrażenie – zarząd OSP Nawodna w pełni zdał sobie sprawę z konsekwencji wcześniej sygnalizowanych problemów.

Pragnę jednocześnie podkreślić, że decyzja dotycząca nieobjęcia ubezpieczeniem pojazdów będących własnością OSP Nawodna nie skutkowała wyłączeniem jednostki z działań ratowniczych. OSP Nawodna przez cały czas pozostawała w gotowości bojowej, gdyż w jej użytkowaniu znajduje się również samochód marki Scania, którego właścicielem jest Gmina Chojna i który został objęty ubezpieczeniem opłacanym przez Gminę. Jest to pojazd pierwszego wyboru podczas wyjazdów OSP Nawodna do zdarzeń, co potwierdza m.in. udział tego samochodu w działaniach ratowniczych w dniu 2 stycznia br.

W przestrzeni publicznej pojawiły się również sugestie, jakoby moje decyzje były podyktowane osobistymi sympatiami lub ich brakiem. Jest to całkowitą nieprawdą. Finansowanie działalności Ochotniczych Straży Pożarnych nie ma i nigdy nie będzie związane z osobistym stosunkiem do danej jednostki. OSP Nawodna jest traktowana na równi z innymi jednostkami, a niejednokrotnie słyszę również głosy strażaków z innych OSP, że to właśnie OSP Nawodna w czasie mojej kadencji zyskała najwięcej.

Przypomnę, że w Nawodnej została wybudowana nowa remiza, a na jej realizację przeznaczyłam dodatkowe środki w celu usunięcia błędów projektowych i poprawy funkcjonalności budynku. Dla OSP Nawodna zakupiono jedyny w Gminie Chojna ciężki wóz bojowy marki Scania z pełnym wyposażeniem, w tym kompletnym zestawem narzędzi hydraulicznych. Wielu strażaków uważa ten pojazd za najlepszy i najnowocześniejszy w całym powiecie. Ponadto zdecydowałam, aby środki pozyskane z ostatniego naboru w ramach Funduszu Sprawiedliwości zostały przeznaczone wyłącznie dla OSP Nawodna na zakup quada – pojazdu, którego żadna inna jednostka w Gminie nie posiada. Dofinansowałam również zakup sprężarki do napełniania butli aparatów ochrony dróg oddechowych, urządzenia także niedostępnego w innych jednostkach.

Z dużym zdziwieniem i ubolewaniem przyjęłam więc zarówno komunikat OSP Nawodna, jak i materiały medialne jednoznacznie ukierunkowane przede wszystkim na przedstawienie mojej osoby w negatywnym świetle. Tym bardziej zaskakujące jest dla mnie to, że zarząd jednostki znalazł czas na kontakty z mediami, natomiast zabrakło go na bezpośrednie spotkanie w Urzędzie i merytoryczne rozwiązanie problemu. Niewykluczone, że ktoś próbuje manipulować strażakami z Nawodnej w celu osiągnięcia własnych korzyści, co niestety odbywa się ze szkodą dla wizerunku samej jednostki. Myślę, że tych kilka moich zdań rzuca całkiem inne spojrzenie na tę sprawę.

Barbara Rawecka,
Burmistrz Gminy Chojna

Popularne Artykuły