Najnowszy ranking „Inwestycje samorządów 2025” przyniósł zaskakujące wyniki dla miasteczek z powiatu gryfińskiego. Na tle pozostałych gmin regionu jedna miejscowość wyraźnie błyszczy – Cedynia, która zanotowała spektakularny awans, podczas gdy pozostałe samorządy – Trzcińsko-Zdrój, Mieszkowice i Chojna – wciąż pozostają w drugiej połowie zestawienia.
Cedynia – z ogona do czołówki
Cedynia, która jeszcze w latach 2019–2021 zajmowała 536 miejsce, dziś uplasowała się na 42 pozycji wśród 680 miasteczek w całej Polsce. To awans o niemal pół tysiąca miejsc, a jednocześnie dowód, że samorząd postawił na odważną i konsekwentną politykę inwestycyjną.
W przeliczeniu na mieszkańca wydatki inwestycyjne wyniosły aż 3397,16 zł, co czyni Cedynię jednym z liderów nie tylko w regionie, ale i w skali kraju. To przykład, że nawet niewielkie miasteczko, jeśli ma jasno określoną wizję rozwoju, potrafi skutecznie wykorzystać dostępne środki i zmienić swoje oblicze.
Trzcińsko-Zdrój – postęp, Mieszkowice i Chojna – na końcu stawki
Drugie miejsce w powiecie zajęło Trzcińsko-Zdrój, które znalazło się na 229 miejscu z wynikiem 2090,29 zł na mieszkańca. W poprzednim rankingu (2019–2021) samorząd był na 537 pozycji, a więc poprawa jest zauważalna – niemal o 300 miejsc.
Słabo wypada Moryń, zajmuje 370 miejsce z wynikiem 1655,30 – jeszcze w latach 2019-2021 był na 157 miejscu w zestawieniu. Wyraźnie widać, że w tej gminie ktoś zaciągnął inwestycyjny hamulec.
Znacznie gorzej prezentują się Mieszkowice (419 miejsce, 1542 zł) oraz Chojna (611 miejsce, 1001,99 zł). W obu przypadkach można mówić o stagnacji inwestycyjnej – wydatki są niskie, a dynamika rozwoju niewielka.
Chojna, mimo swojego potencjału – dużego obszaru, położenia przy granicy i roli ważnego ośrodka w powiecie – zdecydowanie nie wykorzystuje swoich możliwości. Mieszkowice natomiast od lat borykają się z ograniczonym budżetem i problemem odpływu mieszkańców, co dodatkowo utrudnia prowadzenie ambitnej polityki rozwojowej.
Jak oceniano samorządy
Autorzy rankingu tłumaczą, że metodologia pozostała niezmieniona:
– Pod uwagę wzięliśmy całość wydatków majątkowych poniesionych w ostatnich trzech latach (2022–2024). W ten sposób unikamy dużych, chwilowych wahań wskaźnika będącego podstawą rankingu. Wydatki inwestycyjne, zwłaszcza w mniejszych jednostkach, cechują się znaczną cyklicznością – wyjaśniają.
W praktyce oznacza to, że ranking premiuje samorządy prowadzące stabilną i długofalową politykę inwestycyjną, a nie tylko jednorazowe działania wynikające z pojedynczych projektów.
Ranking pokazuje wyraźnie, że tylko Cedynia potrafiła wykorzystać szanse, jakie dają fundusze zewnętrzne i dobrze zaplanowane inwestycje. Pozostałe miasteczka powiatu gryfińskiego utknęły w przeciętności, działając bez wyraźnej strategii i bez determinacji potrzebnej, by pójść w ślady lidera. Jeśli trend się nie odwróci, różnice rozwojowe w obrębie powiatu będą się tylko pogłębiać — a Cedynia, która jeszcze niedawno była w ogonie, dziś pokazuje, że chcieć, to móc.
Gryfino inwestuje… w stagnację? Wstyd: miasto z jednym z najgorszych wyników w Polsce
Gdzie w Polsce żyje się najlepiej? Gryfino i powiat wyjątkowo nieatrakcyjne
Powiat gryfiński i jego bolesny upadek inwestycyjny. Co to oznacza dla mieszkańców?






