wtorek, 10 marca, 2026
spot_imgspot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Kolejowy brakujący element między Szczecinem a Gorzowem. Łącznica w Kostrzynie może zmienić układ połączeń w regionie

Planowana budowa łącznicy kolejowej w Kostrzynie nad Odrą wraca do gry. Ogłoszenie przetargu na przygotowanie dokumentacji projektowej to pierwszy od lat realny krok w stronę inwestycji, która może znacząco zmienić komunikacyjną mapę zachodniej Polski. W praktyce chodzi nie tylko o lokalne usprawnienie ruchu, ale o stworzenie szybszego i bardziej logicznego połączenia kolejowego między Szczecinem a Gorzowem Wielkopolskim.

Dziś podróż pociągiem między tymi miastami nie jest konkurencyjna czasowo. Problemem pozostaje konieczność zmiany kierunku jazdy w Kostrzynie, co wydłuża przejazd i ogranicza możliwości układania rozkładu jazdy. Planowana łącznica miałaby to zmienić, umożliwiając bezpośredni przejazd pociągów między liniami kolejowymi nr 203 i 273. W efekcie otworzyłoby to drogę do szybszych relacji Szczecin – Gorzów, a także dalszych połączeń w kierunku Zielonej Góry czy Dolnego Śląska.

Dla Szczecina oznaczałoby to wzmocnienie roli regionalnego węzła kolejowego i lepsze skomunikowanie z północną częścią województwa lubuskiego. Dla Gorzowa – szansę na wyjście z komunikacyjnej peryferyjności i realne skrócenie czasu dojazdu do największego miasta regionu nad Odrą. To właśnie dlatego inwestycja od lat pojawia się w planach jako jeden z kluczowych elementów rozwoju kolei w tej części kraju.

Jednocześnie projekt budzi duże emocje w samym Kostrzynie nad Odrą. Miasto znajduje się w miejscu, gdzie przecinają się ważne szlaki komunikacyjne, a linia kolejowa dzieli je na dwie części. Już dziś zamykane przejazdy kolejowe powodują utrudnienia w ruchu drogowym, a zwiększenie liczby pociągów mogłoby ten problem pogłębić. Władze miasta jasno wskazują, że rozwój infrastruktury kolejowej musi iść w parze z inwestycjami drogowymi, w tym budową wiaduktów, które pozwolą zachować płynność komunikacji.

Drugim istotnym wątkiem są kwestie środowiskowe. Planowany przebieg łącznicy częściowo ingeruje w tereny nadrzeczne w pobliżu Warty, które pełnią ważną funkcję w systemie ochrony przeciwpowodziowej. Samorząd podkreśla konieczność zachowania drożności naturalnych polderów i uniknięcia rozwiązań, które mogłyby zwiększyć ryzyko powodziowe.

Na tym etapie mowa jednak wyłącznie o dokumentacji projektowej. To właśnie teraz rozstrzygnie się, czy uda się pogodzić interesy różnych stron – kolei, samorządów i mieszkańców. Od jakości przygotowania projektu zależy nie tylko tempo realizacji, ale także społeczna akceptacja inwestycji.

Jeśli projekt zostanie doprowadzony do końca, może stać się jednym z najważniejszych impulsów komunikacyjnych w regionie. Bez tej łącznicy trudno mówić o realnym skróceniu czasu przejazdu i budowie sensownej, szybkiej osi kolejowej między Szczecinem a Gorzowem. Z nią – po raz pierwszy od lat pojawia się szansa na połączenie tych miast w sposób, który będzie atrakcyjny nie tylko na papierze, ale i dla pasażerów.

Popularne Artykuły