wtorek, 10 marca, 2026
spot_imgspot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Polska bezradna wobec zanieczyszczenia wód azotanami z rolnictwa. Raport NIK nie pozostawia złudzeń

System ochrony wód przed zanieczyszczeniami azotanami pochodzenia rolniczego w Polsce działa nieskutecznie, a osiągnięcie dobrego stanu wód do 2027 roku jest poważnie zagrożone — wynika z najnowszej kontroli Najwyższej Izby Kontroli. Problemy mają charakter systemowy i dotyczą zarówno finansowania instytucji kontrolnych, jakości planowania działań, jak i ich późniejszego monitorowania.

Z danych Komisji Europejskiej wynika, że Polska należy do państw najbardziej dotkniętych zjawiskiem eutrofizacji, czyli przeżyźnienia wód. Proces ten polega na nadmiernym wzbogacaniu wód w związki biogenne, przede wszystkim azot i fosfor, co prowadzi do zakwitów glonów, spadku zawartości tlenu, degradacji ekosystemów oraz pogorszenia jakości wody.

W praktyce oznacza to m.in. degradację siedlisk przyrodniczych, spadek bioróżnorodności, a także utratę walorów rekreacyjnych jezior i rzek. Zdarza się, że konsekwencją są zamykane kąpieliska, a negatywne skutki odczuwają również sektory gospodarki, takie jak turystyka czy rybołówstwo.

Polska znalazła się także w grupie państw Unii Europejskiej, w których zła jakość wód występuje na całym terytorium kraju, co wskazuje na problem o charakterze systemowym.

Program działań istnieje, ale jego skuteczność pozostaje nieznana

Ochrona wód przed azotanami regulowana jest na poziomie unijnym przez tzw. dyrektywę azotanową. Nakłada ona na państwa członkowskie obowiązek wdrażania programów działań ograniczających zanieczyszczenia pochodzące z rolnictwa.

Kontrola NIK wykazała, że program działań w Polsce był przygotowywany formalnie poprawnie, jednak zabrakło dokumentacji potwierdzającej sposób jego merytorycznego opracowania. Nie przeprowadzono także wymaganej strategicznej oceny oddziaływania na środowisko dla pierwszej wersji programu i jego pierwszej aktualizacji.

Dodatkowo zmiany dotyczące terminów nawożenia wprowadzano bez przedstawienia rzetelnego uzasadnienia naukowego. W efekcie powstał dokument, którego skuteczność nigdy nie została kompleksowo oceniona. Minister właściwy za gospodarkę wodną nie przeprowadził wymaganej prawem oceny działania programu ani nie analizował na bieżąco wyników kontroli czy danych monitoringowych.

Jednym z najważniejszych problemów wskazanych przez NIK jest niedostateczne finansowanie Inspekcji Ochrony Środowiska. Braki kadrowe skutkowały ograniczoną liczbą kontroli gospodarstw rolnych oraz niewykonaniem części zaplanowanego monitoringu jakości wód.

W latach 2020–2023 nie zrealizowano około 20 proc. zaplanowanych badań monitoringowych. W niemal wszystkich przypadkach powodem był brak pracowników. Podobne problemy występowały w okręgowych stacjach chemiczno-rolniczych, gdzie stwierdzono nieprawidłowości w prowadzeniu dokumentacji oraz wyznaczaniu punktów monitoringowych.

Jednocześnie nie stworzono stabilnego systemu finansowania zadań związanych z ochroną wód przed azotanami, mimo że potrzeby w tym zakresie były sygnalizowane już kilka lat wcześniej.

Kontrole rolników niewystarczające

Inspekcja Ochrony Środowiska przeprowadziła w latach 2018–2023 ponad 10 tys. kontroli azotanowych, jednak ich liczba była często niższa od zakładanej. W części województw kontrole planowano niezgodnie z wytycznymi, a brak pełnych danych o gospodarstwach utrudniał ich właściwe typowanie.

Nie określono także w sposób udokumentowany minimalnej liczby kontroli w niektórych latach, co uniemożliwia ocenę, czy system nadzoru działał adekwatnie do skali zagrożenia.

Pozytywnie oceniono działania edukacyjne i doradcze skierowane do rolników oraz system wsparcia inwestycji realizowany przez ARiMR. Agencja prowadziła szkolenia, informowała o możliwościach finansowania i realizowała płatności w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

Jednocześnie NIK zwróciła uwagę na potencjalny konflikt interesów w części stacji chemiczno-rolniczych, które jednocześnie opracowywały i opiniowały plany nawożenia azotem.

Najważniejszy wniosek z kontroli jest jednoznaczny — przy obecnym funkcjonowaniu systemu istnieje poważne ryzyko, że Polska nie osiągnie do 2027 roku dobrego stanu wód, wymaganego przez ramową dyrektywę wodną.

NIK wskazała na konieczność wspólnego wypracowania modelu finansowania Inspekcji Ochrony Środowiska, systematycznej oceny skuteczności programu azotanowego, pełnej realizacji monitoringu jakości wód oraz zwiększenia liczby kontroli gospodarstw rolnych.

Bez zmian organizacyjnych i finansowych problem eutrofizacji może się pogłębiać, a jego skutki będą coraz silniej odczuwalne zarówno dla środowiska, jak i gospodarki.

Popularne Artykuły