Jak informuje TVP Szczecin, od kilku lat trwa poważny konflikt między rolnikami z gminy Chojna a Kołem Łowieckim „Jeleń”. W tle są zniszczone przez dziką zwierzynę uprawy, niewypłacone odszkodowania i sprawy, które trafiły już do sądu i prokuratury.
Jeszcze kilka lat temu, jak przypominają mieszkańcy gminy cytowani przez TVP Szczecin, współpraca między rolnikami a myśliwymi układała się dobrze. Dziś porozumienia właściwie nie ma. Powodem sporu są szkody wyrządzane przez dziką zwierzynę, za które zgodnie z przepisami odpowiada koło łowieckie. Jak relacjonuje TVP Szczecin, koło przestało wypłacać odszkodowania, popadło w zadłużenie, a rolnicy — żeby w ogóle dochodzić swoich należności — musieli kierować sprawy do sądu. Nikodem Sielski, rzeczoznawca do spraw szkód łowieckich reprezentujący rolników, ocenia w rozmowie z TVP Szczecin, że poszkodowanych może być nawet sto osób, a łączne zadłużenie koła — sięgać kilku milionów złotych.
W konflikt zaangażowane jest również Starostwo Powiatowe w Gryfinie, bo to starosta wydzierżawia kołu obwód łowiecki. Jak podaje TVP Szczecin, starosta gryfiński Ewa Dudar wypowiedziała kołu umowę dzierżawy po tym, jak to nie uregulowało czynszu — ostatecznie jednak wypowiedzenie zostało cofnięte, gdy zaległość spłacono. Starosta przyznaje, że w tej sytuacji zabrakło jej wsparcia ze strony okręgowego związku łowieckiego, który — jak mówi — swoją negatywną ocenę jej działań przekazał akurat w momencie, gdy musiała cofnąć wypowiedzenie z powodu spłaconego już czynszu. Ponieważ zaległość została uregulowana, umowa dzierżawy nadal obowiązuje.
Myśliwi: chcemy rozmów, ale wyceny są zawyżone
Prezes Koła Łowieckiego „Jeleń” Franciszek Jamniuk, cytowany przez TVP Szczecin, przyznaje, że okres pandemii był dla koła trudny finansowo. Jednocześnie przekonuje, że wyceny szkód sporządzane przez obecnego rzeczoznawcę reprezentującego rolników są zawyżone w stosunku do rzeczywistych strat. Deklaruje chęć spotkania z rolnikami i wypracowania porozumienia, podkreślając, że wprowadził już nowe zasady funkcjonowania zarządu koła i liczy na dobrą wolę drugiej strony.
Zgodnie z przepisami, w przypadku wyraźnego zadłużenia koła łowieckiego szkody powinien pokryć Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego. Jak wynika z relacji TVP Szczecin, rolnicy deklarują gotowość do rozmów, jeśli tylko myśliwi zaproszą ich do stołu negocjacyjnego. Na razie jednak spór, który toczy się już od kilku lat, wciąż nie znalazł rozwiązania, a część spraw pozostaje w rękach sądów i prokuratury.






