wtorek, 10 marca, 2026
spot_imgspot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Sofia z ax.polski. Nie urodziła się w Polsce, ale mówi o polszczyźnie piękniej niż wielu Polaków

Nie mówi po polsku „jak cudzoziemka”. Mówi tak, jakby odkrywała ten język na nowo – z zachwytem, czułością i uważnością, której często brakuje nam, rodzimym Polakom. Każde słowo waży, smakuje, rozkłada na sylaby i znaczenia, jakby polszczyzna była nie tylko środkiem komunikacji, ale przygodą, którą chce przeżyć do końca. Sofia, znana w social mediach jako ax.polski, sprawia, że zaczynamy słuchać własnego języka inaczej. Na Facebooku, Instagramie, TikToku i YouTube potrafi z prostych zdań wydobyć poezję, z gramatycznych niuansów – fascynującą opowieść, a z polskich słów – muzykę. Nie urodziła się w Polsce, mówi natomiast o polszczyźnie z ogromną pasją, bo jest jej najpiękniejszym odkryciem. Nagrania, felietony i poetycko-muzyczne formy to nie tylko lekcje języka. To zaproszenie, by spojrzeć na polską kulturę oczami kogoś, kto naprawdę się nią zachwycił – bez przyzwyczajenia, bez rutyny, z autentyczną fascynacją.

 

 

Kiedy po raz pierwszy poczułaś, że język polski przestał być dla Ciebie „obcym systemem”, a stał się przestrzenią emocji i myślenia? Pamiętasz ten moment?

– Nie czułam nigdy, że był mi obcy. Był nieznajomy, był niezbadany, niepojęty, tajemniczy. Ale nie czułam, że jest mi zupełnie obcy. Słowo obcy ma w sobie wyobcowanie, odrębność, trochę wrogość, zimno. Te określenia zupełnie mi nie pasują do mojej relacji z językiem polskim.

Co w polszczyźnie było dla Ciebie najtrudniejsze do zaakceptowania – nie do nauczenia się, ale do… polubienia?

 – To bardzo ciekawe pytanie. Bardzo długo nie mogłam zaakceptować niekonsekwencji biernika. Mówi się „grać w tenisa”, chociaż czasownik „grać” łączy się z biernikiem, pytanie „kogo? co?”, a nie „kogo? czego? – dlaczego zatem poprawnie jest „grać w tenisa”, a nie w tenis? Dlaczego „piszę maila”, a nie „piszę mail”? Dlaczego „daj banana, a nie daj banan?”. Szał. Nie ma mojej zgody na to (śmiech). To żart, muszę oczywiście zaakceptować tę skłonność do ożywiania niektórych rzeczowników i przejścia w „kogo”, a nie „co”, ale… Łatwo nie jest.

Czy zdarza Ci się dziś myśleć po polsku szybciej i głębiej niż w swoim ojczystym języku? Co to mówi o relacji między językiem a tożsamością?

– I szybciej, i głębiej? To ciekawe. Nie myślę w żadnym języku. Myślę obrazami, impulsami, na skróty, nie tworzę w głowie pełnych zdań z orzeczeniem i przydawką przymiotnikową. Ale jeśli chodzi o szybkość, spontaniczność – jeśli mnie coś zaskoczy, to reakcja naturalna brzmi „ojejku”, po polsku, żaden inny z pięciu znanych mi języków nie przejmuje steru.

Które polskie słowo lub wyrażenie najbardziej zmieniło Twoje postrzeganie świata – i dlaczego właśnie ono?

– Na pewno „wrażliwość”. W Polsce to słowo ma pozytywną konotację. Wrażliwość artystyczna, wrażliwa dusza, wrażliwa osoba. Po ukraińsku to słowo brzmi niemalże identycznie, ale ma inny wydźwięk, mniej więcej taki, jak polskie „przewrażliwiony”. Kiedy oswoiłam się z nowym znaczeniem niby znanego słowa, poczułam się widziana, zaakceptowana, coś, co we mnie było tłumione teraz zostało nazwane i jest odbierane pozytywnie. Przeżycie jak żadne inne, zmieniające postrzeganie siebie, leczące.

Uczysz Polaków wrażliwości na ich własny język. I robisz to tak, jak mało który Polak. Nie widzisz tu paradoksu?

– Nie widzę paradoksu. Nie uczę. To by było z mojej strony nachalne i zuchwałe. To, na co się odważyłam – publikować w Internecie swoje przemyślenia – miało na celu tylko dać upust swoim myślom i potrzebom. Nie mam żadnej misji zmieniania świata. Zachwycam się, żartuję, bawię się słowem, cieszy mnie to i daje satysfakcję. Jeśli ktokolwiek chce tego  słuchać, to tylko mogę się uśmiechnąć i podziękować.

Są elementy polskiej kultury zakodowane w języku, które z perspektywy osoby „z zewnątrz” wydają Ci się szczególnie piękne… albo szczególnie trudne?

– Ach, ostatnio szukam ulgi związanej z wydarzeniami na świecie. Atak Rosji na Ukrainę. Propaganda szuka jakiegokolwiek wejścia do umysłów Europejczyków. Jest dużo nienawiści i nieprzerobionych emocji. Może jestem naiwna, ale rosyjska propaganda ma bardzo trudne zadanie w takim kraju jak Polska. Dlaczego? Co można zrobić z krajem, który ma zakodowane w języku takie pejoratywizmy jak „raz na ruski rok”, „ubrała się jak ruska baba”, „za Chiny ruskie”, „tarabanić jak ruski”? Niewiele i nie tak szybko.

Jak reagujesz na błędy językowe Polaków? Z czułością, zdziwieniem, frustracją, a może z naukową ciekawością?

– Są dwa podejścia badania języka. Preskryptywna i deskryptywna. Preskryptywna mówi o tym, jak być powinno, ustala co jest poprawne, a co nie. Deskryptywna – mówi o tym, jak jest naprawdę. Dobrze jest umieć poruszać się w obu kontekstach, ale od pewnego czasu podejście deskryptywne wydaje mi się bliższe, ciekawsze, pokorne i bardziej prawdziwe.

Czy Twoja fascynacja polszczyzną zmieniła Twoje relacje z ludźmi – sposób rozmowy, słuchania, budowania bliskości?

– Zmienia nas wszystko, codziennie, co godzinę, tylko czy to zauważamy? Z mojej perspektywy – nie da się mówić w jakimś języku i nie zostać zmienionym. Przyglądam się wciąż temu, co daje mnie polski. Każdy język jest oknem na świat, a ja poleruję to wybrane przez siebie „okno”, czyszczę, dbam, pielęgnuję, żeby widzieć świat dokładnie, bez zakłóceń, bez brudów na szybie. I wciąż się uczę, jeszcze wiele przede mną.

Gdybyś miała opisać polski język jako osobę – kim by był? Jaki miałby charakter, temperament, wady i zalety?

– O tym napiszę kiedyś książkę. Już piszę. Fascynująca sprawa, nie na jeden akapit.

Czego Polacy absolutnie nie doceniają w swoim języku, a co dla Ciebie jest jego największym skarbem?

Możliwość słowotwórstwa. Jeśli brakuje jakiegoś słowa, je można wymyślić, przekształcić, połączyć, rozłączyć, choćby żartobliwie, ale na poczet precyzji. To jest wolność. Deminutywy, czyli zdrobnienia, lub augmentatywy, czyli zgrubienia. Można przeczytać książeczkę, ale można też książkę, księgę czy nawet książysko. Wolność, precyzja, dokładność. To mnie rozczula i zachwyca.

Popularne Artykuły