Nowe badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie naukowym Ambio pokazuje, że Polacy należą do narodów najsłabiej związanych z naturą. W zestawieniu obejmującym 61 krajów, nasz kraj zajął dopiero 45. miejsce. Na szczycie znalazł się Nepal, a tuż za nim Iran i Republika Południowej Afryki.
Eksperci wskazują, że kluczową rolę w budowaniu więzi z przyrodą odgrywają duchowość i styl życia, a społeczeństwa silnie zurbanizowane, nastawione na konsumpcję i technologie — tracą kontakt z naturalnym światem.
Badanie „Springer Nature Link” analizowało tzw. nature connectedness, czyli psychologiczny wskaźnik opisujący, jak silnie człowiek czuje emocjonalną więź z przyrodą i innymi gatunkami. Oceniono odpowiedzi ponad 57 tysięcy osób z całego świata.
Polska uplasowała się w dolnej części tabeli, za takimi krajami jak Białoruś (6. miejsce) czy Meksyk. Co ciekawe, większość społeczeństw Europy Zachodniej znalazła się w dolnej części rankingu, słabo wypadają także Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Hiszpania czy też Holandia. To potwierdza, że im bardziej rozwinięty gospodarczo kraj, tym słabsze poczucie więzi z naturą.
Nepal i Iran na czele. Duchowość zamiast technologii
Pierwsze miejsce w rankingu zajął Nepal, gdzie kontakt z naturą jest integralną częścią codziennego życia i duchowości. Tuż za nim uplasował się Iran, którego mieszkańcy – mimo politycznych napięć i trudnych warunków życia – zachowują silny kulturowy związek z ziemią, wodą i przyrodą.
Profesor Miles Richardson z University of Derby, współautor badania, tłumaczy, że w krajach, w których religia i duchowość odgrywają znaczącą rolę, ludzie częściej postrzegają naturę jako wartość samą w sobie, a nie tylko źródło surowców.
Z kolei społeczeństwa wysoko zurbanizowane – takie jak Polska – coraz częściej traktują naturę użytkowo, a nie emocjonalnie.
Zdaniem ekspertów, życie w miastach zdominowanych przez beton i technologię skutecznie osłabia naszą relację z przyrodą. W praktyce oznacza to, że mieszkańcy miast rzadziej korzystają z parków, lasów czy terenów zielonych, a kontakt z przyrodą zastępuje im ekran telefonu.
Naukowcy podkreślają, że powrót do natury nie oznacza cofnięcia się w rozwoju, lecz odbudowę równowagi. Proponują m.in.: większe wykorzystanie zielonych przestrzeni w terapii zdrowia psychicznego, włączanie przyrody w procesy edukacyjne i decyzje biznesowe, ochronę bioróżnorodności jako elementu polityki państwa, a także rozwój miast zielonych i zrównoważonych, które łączą technologię z naturą.






